Jeśli któregoś dnia pomniki.
Zaczną gadać, to Mickiewicz.
Wszystkim rozpowie, że byliśmy.
Tamtej nocy razem.
Ref.
u-u-u-u-u-u-u-u-u-u-u
Że kochaliśmy się szaleńczo.
Na łożu z różnobarwnych bratków.
Że rozkoszy jęki ze snu.
wybudziły ptactwo...
Ref.
Suszę kwiaty by spamiętać
Te wszystkie
Urodziny
Oświadczyny...
Pocałunki w rękę, usta i policzki
Suszę grzyby bo wrzucane
Do zupy pełnymi garściami
Są cudownym wspomnieniem jesieni
W te cholerne zi-wio-letnie dni
I nasze szczęście zasuszone
Na fotograficznym papierze
W te dni to godne
Największego cynika
Ściele się
Trup się ściele