Kruszę w dłoniach
Kromki chleba dwie
Okruchy,ryżu garść
Na parapecie kładę
Na lampie siedzi mały wróbel
Na oko-same pióra i kości
Zwęszyło ucztę kilka tłustych mew
Odganiam je robię szum
Bo nienawidzę mew
W tym czasie wróbel z głodu zdycha
Spada pożera go sąsiada kot
Nie żebym lubiła ptaki
Ja o ptakach nawet nie myślę
Po prostu wzruszył mnie ten mały
Naprawdę chciałam dobrze
Tęsknię do tamtych chwil
Gdy ty i ja i stół
Na stole kawy dwie
W nich cukru ziarnka dwa
Ref.
Uo uo uo uo oooooo
I wczesna jesień
Tęsknię do tamtych chwil
Gdy twe słowa starczały za chleb
A o uśmiech gdy dookoła ból
Przyprawiał nas ciepły koc
Ref.
Uo uo...