The greatest crime in this life
Has to be to rape yourself
Take a look at these two scars here
They are the tracks made by my wings
It's all my fault the fault is all mine
I sold myslef the fault is all mine
My pockets are lined with soiled currency
That's me that's me that's the truth about me
They sit here at my table
Those i should beware of
Flicking sweaty cigarettes
Into my bowl of ice cream
Parna noc. Zwykły blok. Skandynawskie sny w pościeli z Ikei.
Całe miasto śpi. Oddycha równo i powoli. Płucami osiedli.
Dobra noc, spokojny sen. Dla grzecznych, pokornych, uległych.
No a dla tych co za dnia pod prąd. Bezsenna noc. Nocna myśli gonitwa.
ref.
Powiedz mi jak to jest (jak to jest).
Ty to na pewno wiesz (na pewno wiesz).
Miło jest w nocy spać (w nocy spać)
i grzecznym być za dnia ?
Parna noc. Zwykły blok. Skandynawskie sny w pościeli z Ikei.
Całe miasto śpi. Oddycha równo i powoli. Płucami osiedli.
Dla tych co za dnia pod prąd. Bezsenna noc. Nocna myśli gonitwa.
Dla grzecznych, spokojnych, uległych. Dobra noc!
ref.
Nie śpię czuwam
Na palcach podchodzę do okna
Obserwuje sąsiadów
Przez pożółkłe firanki
Widzę kobietę
W skupieniu prasującą koszulę
Modny fiolet zdobi jej powieki
Lecz to chyba nie makijaż......
Widzę staruszkę
Niewidomą z różańcem w półuśmiechu
Mały chłopiec chyba wnuczek
Wygrzebuje jej drobne z portfela
Widze mężczyznę
Z tych co nie starzeją się z godnością
Przed lustrem wciąga wielki brzuch
Smaruje się samoopalaczem....
A w moim domu
Cichutko jakby makiem zasiał
Ciszę łamią jedynie miarowe oddechy
Pora chyba rozprostować stare kośći
Dzień się skończył
Straż przejmują anioły