Spotykamy się przebrani za mgłę,
by nikt nie odróżnił mgły
od splecionych czule ciał.
To konieczne - w mieście rozwiesili już
listy gończe i rozpuścili stado psów...
By cię dotykać - deszczem staje się...
(Lubię deszczem być - mam nieskończenie wiele rąk.)
I spływam, spływam po policzkach Twych,
tysiącem pocałunków, zaklętych w małe krople.
Ja wiem, że szczęścia pozbawić chce nas świat
i wiem, że szczęście nie jest dane nam.
unikaj scenariuszy one zwiodą cię
nie słuchaj złych podszeptów głupcem staniesz się
panem swym bądź własny zbieraj plon
nie wtydź się upadków zahartują cię
pozbądź się poczucia winy jeszcze nie jest czas
panem swym bądź własny zbieraj plon