Spotykamy się przebrani za mgłę,
by nikt nie odróżnił mgły
od splecionych czule ciał.
To konieczne - w mieście rozwiesili już
listy gończe i rozpuścili stado psów...
By cię dotykać - deszczem staje się...
(Lubię deszczem być - mam nieskończenie wiele rąk.)
I spływam, spływam po policzkach Twych,
tysiącem pocałunków, zaklętych w małe krople.
Ja wiem, że szczęścia pozbawić chce nas świat
i wiem, że szczęście nie jest dane nam.
Jeśli któregoś dnia pomniki.
Zaczną gadać, to Mickiewicz.
Wszystkim rozpowie, że byliśmy.
Tamtej nocy razem.
Ref.
u-u-u-u-u-u-u-u-u-u-u
Że kochaliśmy się szaleńczo.
Na łożu z różnobarwnych bratków.
Że rozkoszy jęki ze snu.
wybudziły ptactwo...
Ref.