Herbata stygnie zapada mrok
A pod piórem ciągle nic
Obowiązek obowiązkiem jest
Piosenka musi posiadać tekst
Gdyby chociaż mucha zjawiła się
Mogłabym ją zabić a później to opisać
W moich słowach słoma czai się
Nie znaczą nic
Jeśli szukasz sensu prawdy w nich
Zawiedziesz się
A może zmienić zasady gry
Chcesz usłyszeć słowa
To sam je sobie wymyśl
Nabij diabła, chmurę śmierci weź
Pomoże ci
Wnet twe myśli w słowa zmienią się
Wyśpiewasz je sam
Wreszcie jest.
Czego więcej chcieć?
Gwiazdkę z nieba tanio sprzedam.
Niebo darmo dam.
Miły mój,
zaśmiewają się z nas.
Poślij im ognisty pocisk.
Drugi poślę ja.
Ref.
Najświeższe doniesienia. Kurs funta, polityka.
Niepotrzebna mi ta wiedza. Tylko Ty i ta ulica.
Czarne listy i przestępstwa. Popełniane w rękawiczkach.
Białych, to nieważne. Odkąd mieszkasz tu.
Miły mój.
Popatrz, szydzą z nas.
Zjedzmy wszystkich na przystanku.
Nim przyjedzie tramwaj.
Ref. x2
Banalny słońca wschód.
Przewidywalny zachód.
Poranki nie cieszą mnie.
Rozczarowują noce.
Nudzi mnie Nowy Jork.
Nie zachwyca Paryż.
Styczeń, luty, maj.
gdzieś zgubiłam
marzec.
Mija kolejny dzień.
Lato wypiera wiosnę.
Za oknem śpiewa ptak.
Dzieci sąsiadom rosną.
Drogi zasypał śnieg.
Chyba przyszły święta.
Kolęda, kolęda.
Juz wiem, że nigdy nie będziesz...
mój
późno już
chodźmy spać