KAROL MA W PRADZE MOST
MY KAROLA NOŻOWNIKA
CO PRAGĄ TRZĘSIE OD LAT
STOI SAM, W JEDNEJ Z BRAM
W DŁONI MA SZKLANYCH TULIPANÓW PĘK-
NIE ODWAŻYSZ SIĘ PRZEJŚĆ...
SŁOŃCE LŚNI, MIENI SIĘ
JAK ZE ZŁOTA SZTABKA...
TRAFIA SZLAG, ŻE NIE MOŻNA GO SKRAŚĆ
PEWNIE JEST LEPSZY ŚWIAT
LUDZIOM WIATR Z PEŁNĄ MOCĄ
W ŻAGLE DMIE...
ŚMIECI TAŃCZĄ NA ULICY:
KURZ, SREBERKA I GAZETY...
ŚLAD NA SUKNI MAŁOLETNIEJ - MOKRY
TO PIEKŁO NIE RAJ
TUTAJ SIĘ KOŃCZY ŚWIAT!
PIEKŁO NIE RAJ
TUTAJ ZAWRACA CZAS...
Banalny słońca wschód.
Przewidywalny zachód.
Poranki nie cieszą mnie.
Rozczarowują noce.
Nudzi mnie Nowy Jork.
Nie zachwyca Paryż.
Styczeń, luty, maj.
gdzieś zgubiłam
marzec.
Mija kolejny dzień.
Lato wypiera wiosnę.
Za oknem śpiewa ptak.
Dzieci sąsiadom rosną.
Drogi zasypał śnieg.
Chyba przyszły święta.
Kolęda, kolęda.
Juz wiem, że nigdy nie będziesz...
mój
późno już
chodźmy spać
Baczność! już pora
Upiornie siny ranek
Brzytwą z policzków
Usuwam sen - wraz z pianą
Krawat w kwadraty
Już salutuje w sieni
Ciepłą jak mleko
Zostawiam Cię w pościeli
Śniłaś dziś sen -
Ponury facet w palcie
Śmiercią, jak hostią
Częstował ludzi w metrze
Mówię Ci, że ...
Mówię Ci, że ...
Mówię Ci, że ... będzie OK
Ja wiem, juz nie mam pięciu lat
Że nic nie będzie wiecznie trwać