Ja wiem, że wystarczy odrobina skupienia
by w powściągliwych spojrzeniach zakonnic
dostrzec cień tęsknoty
za pierwotnym spełnieniem
w ramionach mężczyzny pozbawionego twarzy.....
I wiem że wystarczy odrobina uwagi,
by w wyuzdanych spojrzeniach kobiet spod latarni
doszukać się tęsknoty za pieszczącym nozdrza
zapachem ciasta z makiem lub śliwkami...
Bo małe bywa wielkie
w odpowiednim świetle.
Istnienie zła pozwala dostrzec dobro.
Czarne z białym płynnie się przenika.
Równowaga - oto tajemnica.
Wiedz Miły, że jest nas dwie...
Tu na Ziemi mamy wspólny dom.
Jest nim ciało, które pieścisz co noc.
Kiedy szepczesz: "Kocham cię" -
nasłuchuje każda z nas.
Dwie różne istoty - obie to ja.
Z jednej z nas jest dumny Bóg,
druga wciąż zasmuca Go...
Za występki obu zapłacę - ja.
Każda inny widzi cel
każda swoje sumienie ma.
Choć to dziwne ja sumienia mam dwa.
Gdy jedna ośmieli się
ugodzić cię słowem złym,
ja przyklejam plaster z najczulszych słów.
Jedna, w nieśmiałości swej,
rzęsami dotyka stóp,
druga śmiało sięga do twych ust.
Obie mają pewność, że wędrówki nadszedł kres.
Dopełnieniem obu jesteś Ty.
I choć spóźniłeś się na spotkanie - (7 lat),
wdzięczne są, że Jesteś cały i zdrów.
To przecież ja.
To przecież ciągle ja.
KAROL MA W PRADZE MOST
MY KAROLA NOŻOWNIKA
CO PRAGĄ TRZĘSIE OD LAT
STOI SAM, W JEDNEJ Z BRAM
W DŁONI MA SZKLANYCH TULIPANÓW PĘK-
NIE ODWAŻYSZ SIĘ PRZEJŚĆ...
SŁOŃCE LŚNI, MIENI SIĘ
JAK ZE ZŁOTA SZTABKA...
TRAFIA SZLAG, ŻE NIE MOŻNA GO SKRAŚĆ
PEWNIE JEST LEPSZY ŚWIAT
LUDZIOM WIATR Z PEŁNĄ MOCĄ
W ŻAGLE DMIE...
ŚMIECI TAŃCZĄ NA ULICY:
KURZ, SREBERKA I GAZETY...
ŚLAD NA SUKNI MAŁOLETNIEJ - MOKRY
TO PIEKŁO NIE RAJ
TUTAJ SIĘ KOŃCZY ŚWIAT!
PIEKŁO NIE RAJ
TUTAJ ZAWRACA CZAS...