Spokojnym swym istnieniem
zachwycił mnie samotny kamień.
Pozazdrościłam mu...
W milczącej egzystencji
odnaleźć się zapragnęłam.
Rzekłam i stało się...
Leżę na poduszce z miękkiego mchu;
i nie przeraża nieskończoność bytu.
Nie pragnę, nie zazdroszczę ...
Po prostu trwam.
Szczęścia w najczystszej
formie doświadczam.
Wszystko, co ludzkie,
zawstydza mnie.
Naprawdę wole kamieniem być...
Kamienie nigdy nie śmieszą do łez.
Banalny słońca wschód.
Przewidywalny zachód.
Poranki nie cieszą mnie.
Rozczarowują noce.
Nudzi mnie Nowy Jork.
Nie zachwyca Paryż.
Styczeń, luty, maj.
gdzieś zgubiłam
marzec.
Mija kolejny dzień.
Lato wypiera wiosnę.
Za oknem śpiewa ptak.
Dzieci sąsiadom rosną.
Drogi zasypał śnieg.
Chyba przyszły święta.
Kolęda, kolęda.
Juz wiem, że nigdy nie będziesz...
mój
późno już
chodźmy spać
Powiedz mi, o co Ci w ogóle chodzi
Powiedz mi, po co Ci te kombinacje
Nie musimy się katować
Nienormalną sytuacją
Nauczymy się kochać
Przestaniemy się bać
Życie stanie się muzyką
Stanie się to, co ma się stać
To co czujesz
To co wiesz