W miasteczku X zawrzało gdy
Władze uchwaliły że
Każdej osobie bez względu na wiek
Mózgu pół należy się
W półgłówków sercach rozległ się śpiew
Nie będą już wyróżniać się
Na hulajnogach pomknęli w las
Obgryzać korę z drzew
Jesteś z nich
Z jednej krwi
A mądrość niczym w oku sól
Przekleństwem stała się
Każdy mądrala swą głowę na pół
Toporkiem wnet podzielił
Ze zbędnych mózgów fragmentów co sił
Uformowali zgrabny stos
Z tępym uśmiechem patrzyli jak płoną
Czerwone kalafiory
Parna noc. Zwykły blok. Skandynawskie sny w pościeli z Ikei.
Całe miasto śpi. Oddycha równo i powoli. Płucami osiedli.
Dobra noc, spokojny sen. Dla grzecznych, pokornych, uległych.
No a dla tych co za dnia pod prąd. Bezsenna noc. Nocna myśli gonitwa.
ref.
Powiedz mi jak to jest (jak to jest).
Ty to na pewno wiesz (na pewno wiesz).
Miło jest w nocy spać (w nocy spać)
i grzecznym być za dnia ?
Parna noc. Zwykły blok. Skandynawskie sny w pościeli z Ikei.
Całe miasto śpi. Oddycha równo i powoli. Płucami osiedli.
Dla tych co za dnia pod prąd. Bezsenna noc. Nocna myśli gonitwa.
Dla grzecznych, spokojnych, uległych. Dobra noc!
ref.
Fantastycznie elokwentni
Płodzimy złote myśli
Przesadnie dowcipni
Na granicy śmieszności
Z łatwością znajdujemy
Szlacheckie korzenie
Nawet jeśli błękitu
We krwi jedna kropla
Toaleta jest miejscem
Do którego nie chadzamy
Nie zdarza nam się jadać
Więc nie wydalamy
Jedyni na ziemi
Gazów nie puszczamy
Nie miewamy problemów
Z przemianą materii
Zawiść jest nam obca
My z sercem na talerzu
W drodze do kościoła
Garbusowi grosz rzucamy
Kochamy wszystkie dzieci
Wszystkie dzieci nasze
Płaczemy nad losem
Źle traktowanych zwierząt
Początek miłości
To czas udawania
Że wszystko co ludzkie
Jest nam obce