Czy nie masz wrażenia że 

Odkąd Ty i Ja to My
Znajomym do nas za daleko
I jakoś dziwnie nie po drodze?

Być może to dlatego że
Zwykliśmy spacerować nago
A oni od rana do nocy
Zapięci pod samiutką szyję?

Dzień spędzam sprawdzając czy
Woda w czajniku gorąca
Układam kompozycje z ciastek
O grzewam dłońmi filiżanki

Ty zrezygnowałeś z pracy
I prawie nie wychodzisz z domu
P rzecież któryś z twoich przyjaciół
Może potrzebować nerki...


Czy jesteśmy przyjaciółkami? 

Nie wiem
Ciągle jeszcze jemy sól
Z dużej brązowej beczki
Zjadłyśmy dopiero pół

Pamiętam jak nieoczekiwanie
Przy drugim kilogramie
Wykrzywiając twarz okrutnie
Powiedziała:
Ja spałam z twoim mężem
I gdybym tylko chciała
Znowu byłby mój

Więcej zniosę

Jeszcze bardziej nieoczekiwanie
Przy dwunastym kilogramie
Pomarszczona jak chusteczka
Papierowa, higieniczna
Powiedziała:
Chcę mieć wszystko
To co twoje
Od rodziny aż po stroje

Więcej zniosę