Guziczek, Wiedz Miły, że jest nas dwie...
Tu na Ziemi, Fantastycznie elokwentni
Płodzimy złote." />
Guziczek, Wiedz Miły, że jest nas dwie...
Tu na Ziemi, Fantastycznie elokwentni
Płodzimy złote." />
"Nóżka na nóżkę" tak go zwą
Guziczek przy szyjce powietrze kradnie
Widelcami dwoma rybkę je
Lecz dłubie w nosie i o ścianę to
Na zawołanko z jego ust
Kłamstewka parami biegną w świat
Fizyczność jego żałosna jest
A w główce równie nieciekawie
Nie lubię go
Nie lubię na, na, na, na, na
Nie mogę uciec od niego nie
Bo ramionami zszyli nas
Kilka narządów wspólnych jest
Nawet nie mogę mu życzyć źle
Dlatego by nie widzieć go
Wczoraj wykułam oczy swe
I by jego oddech nie drażnił mnie
W nosie noszę watę
Nie lubię go
Nie lubię na, na, na, na, na
Wiedz Miły, że jest nas dwie...
Tu na Ziemi mamy wspólny dom.
Jest nim ciało, które pieścisz co noc.
Kiedy szepczesz: "Kocham cię" -
nasłuchuje każda z nas.
Dwie różne istoty - obie to ja.
Z jednej z nas jest dumny Bóg,
druga wciąż zasmuca Go...
Za występki obu zapłacę - ja.
Każda inny widzi cel
każda swoje sumienie ma.
Choć to dziwne ja sumienia mam dwa.
Gdy jedna ośmieli się
ugodzić cię słowem złym,
ja przyklejam plaster z najczulszych słów.
Jedna, w nieśmiałości swej,
rzęsami dotyka stóp,
druga śmiało sięga do twych ust.
Obie mają pewność, że wędrówki nadszedł kres.
Dopełnieniem obu jesteś Ty.
I choć spóźniłeś się na spotkanie - (7 lat),
wdzięczne są, że Jesteś cały i zdrów.
To przecież ja.
To przecież ciągle ja.
Fantastycznie elokwentni
Płodzimy złote myśli
Przesadnie dowcipni
Na granicy śmieszności
Z łatwością znajdujemy
Szlacheckie korzenie
Nawet jeśli błękitu
We krwi jedna kropla
Toaleta jest miejscem
Do którego nie chadzamy
Nie zdarza nam się jadać
Więc nie wydalamy
Jedyni na ziemi
Gazów nie puszczamy
Nie miewamy problemów
Z przemianą materii
Zawiść jest nam obca
My z sercem na talerzu
W drodze do kościoła
Garbusowi grosz rzucamy
Kochamy wszystkie dzieci
Wszystkie dzieci nasze
Płaczemy nad losem
Źle traktowanych zwierząt
Początek miłości
To czas udawania
Że wszystko co ludzkie
Jest nam obce