Guziczek, stoje i ukradkiem śledzę czas...
zamorduj, Fantastycznie elokwentni
Płodzimy złote." /> Guziczek, stoje i ukradkiem śledzę czas...
zamorduj, Fantastycznie elokwentni
Płodzimy złote." />

Zapisz swoję ulubione piosenki Heya

Imie/ksywa:*

Mail

Komatarz dla przyszłych pokoleń:




"Nóżka na nóżkę" tak go zwą
Guziczek przy szyjce powietrze kradnie
Widelcami dwoma rybkę je
Lecz dłubie w nosie i o ścianę to

Na zawołanko z jego ust
Kłamstewka parami biegną w świat
Fizyczność jego żałosna jest
A w główce równie nieciekawie

Nie lubię go
Nie lubię na, na, na, na, na

Nie mogę uciec od niego nie
Bo ramionami zszyli nas
Kilka narządów wspólnych jest
Nawet nie mogę mu życzyć źle

Dlatego by nie widzieć go
Wczoraj wykułam oczy swe
I by jego oddech nie drażnił mnie
W nosie noszę watę

Nie lubię go
Nie lubię na, na, na, na, na


stoje i ukradkiem śledzę czas...

zamorduj mnie dowcipem, który znam
okręć (nie krepuj sie) wokół szyi i duś

anegdotą co ma brodę długą-po pas...
wysylam w przestrzen, wysylam s.o.s
ja zawsze byłam jakby obok
zanotuj, ze bylam
jestem
bede
ja zawsze biegłam jakby pod prąd
zanotuj, ze biegłam
biegnę
i będę biec

sypnij wprost do ucha trutka słów
zagadaj mnie na śmierc niech skonam z nudów
w żalu strumieniu top,
sztylet frustracji wbij
niech zawiznę na stryczku-
story twojego zycia

wysylam w przestrzen s.o.s
ja zawsze byłam jakby obok
zanotuj, ze bylam
jestem
bede
ja zawsze biegłam jakby pod prąd
zanotuj, ze biegłam
biegnę
i będę biec


Fantastycznie elokwentni
Płodzimy złote myśli
Przesadnie dowcipni
Na granicy śmieszności
Z łatwością znajdujemy
Szlacheckie korzenie
Nawet jeśli błękitu
We krwi jedna kropla

Toaleta jest miejscem
Do którego nie chadzamy
Nie zdarza nam się jadać
Więc nie wydalamy
Jedyni na ziemi
Gazów nie puszczamy
Nie miewamy problemów
Z przemianą materii

Zawiść jest nam obca
My z sercem na talerzu
W drodze do kościoła
Garbusowi grosz rzucamy
Kochamy wszystkie dzieci
Wszystkie dzieci nasze
Płaczemy nad losem
Źle traktowanych zwierząt

Początek miłości
To czas udawania
Że wszystko co ludzkie
Jest nam obce