Guziczek, stoje i ukradkiem śledzę czas...
zamorduj, " />
Guziczek, stoje i ukradkiem śledzę czas...
zamorduj, " />
"Nóżka na nóżkę" tak go zwą
Guziczek przy szyjce powietrze kradnie
Widelcami dwoma rybkę je
Lecz dłubie w nosie i o ścianę to
Na zawołanko z jego ust
Kłamstewka parami biegną w świat
Fizyczność jego żałosna jest
A w główce równie nieciekawie
Nie lubię go
Nie lubię na, na, na, na, na
Nie mogę uciec od niego nie
Bo ramionami zszyli nas
Kilka narządów wspólnych jest
Nawet nie mogę mu życzyć źle
Dlatego by nie widzieć go
Wczoraj wykułam oczy swe
I by jego oddech nie drażnił mnie
W nosie noszę watę
Nie lubię go
Nie lubię na, na, na, na, na
stoje i ukradkiem śledzę czas...
zamorduj mnie dowcipem, który znam
okręć (nie krepuj sie) wokół szyi i duś
anegdotą co ma brodę długą-po pas...
wysylam w przestrzen, wysylam s.o.s
ja zawsze byłam jakby obok
zanotuj, ze bylam
jestem
bede
ja zawsze biegłam jakby pod prąd
zanotuj, ze biegłam
biegnę
i będę biec
sypnij wprost do ucha trutka słów
zagadaj mnie na śmierc niech skonam z nudów
w żalu strumieniu top,
sztylet frustracji wbij
niech zawiznę na stryczku-
story twojego zycia
wysylam w przestrzen s.o.s
ja zawsze byłam jakby obok
zanotuj, ze bylam
jestem
bede
ja zawsze biegłam jakby pod prąd
zanotuj, ze biegłam
biegnę
i będę biec